Wielu ludzi zaczęło spekulować, że ten człowiek był podróżnikiem w czasie uwięzionym w epoce, która do niego nie należy. Chociaż wydaje się to fabułą zaczerpniętą z filmu science fiction, są tacy, którzy traktują tę hipotezę bardzo poważnie.
Kilku ekspertów dokładnie przeanalizowało obraz, ale nie udało się dojść do ostatecznego wniosku, co ta osoba faktycznie robiła. Jakość obrazu jest wyraźna, a gest obiektu na tyle niejednoznaczny, że może stworzyć wiele teorii.
Wśród najpopularniejszych interpretacji niektórzy twierdzą, że mężczyzna może patrzeć na zegarek lub nawet drapać się po uchu, trzymając fajkę. Inni twierdzą, że była to po prostu swobodna poza uchwycona w odpowiednim momencie, bez ukrytych czy technologicznych zamiarów, ale większość uważa, że rozmawiał przez telefon komórkowy, który wówczas nie istniał.